sobota, 30 maja 2020

"W twoich ramionach"

Moje ręce ogarnia chłód
Zimno dosięga pod spódnicę
Moja szczęka zaczyna drżeć
Ciało zaczyna się trząść.

To właśnie czuję
Kiedy nie jestem w twoich ramionach.


środa, 27 maja 2020

"Feniks"

Czuję się spalona
Jakby feniks znów obrócił się
W jeden wielki, szary popiół
Na stosie specjalnie przygotowanym.

Chociaż w końcu zmartwychwstanie
Teraz jest zupełnie martwy
Tak jak ja w środku
Bo rzucono we mnie nożem.

Ktoś, kto chciał się nazwać
Moim bliskim przyjacielem
Rzucił we mnie topór
Bym jak drewno rozpadła się..

Na małe kawałeczki.

sobota, 23 maja 2020

"Powód"

Daj mi proszę jeden ważny powód
Abym mogła oglądać z tobą gwiazdy
Kiedy nieustannie tylko widzisz słońca zachód
A ja wschód na przedniej masce mojej mazdy.

Jeden dla mnie tak potrzebny
By zanurzyć się z tobą w otchłań tej czerni
Zapomnieć, który dla nas to był dzień chwalebny
I przez jedną noc być tylko sobie wierni.

Daj mi proszę jeden ważny powód
Abym mogła spędzić z tobą jedno życie
Kiedy boję się, że doczeka nas rozwód
A ja skończę samotna na śmierci płycie.

Jeden dla mnie tak potrzebny
By stanąć z tobą przed ślubnym kobiercem
Zamiast puszczać w głowie smutny marsz pogrzebny
Po prostu kochać cię tylko całym sercem.

środa, 20 maja 2020

"Czy nie tego pragniesz?"

Chciałabym unosić się z tobą
W rytm melodii
Która właśnie teraz
Leci mi na słuchawkach.

Uwierz, bądź nie
Rozkoszuję się nią bardzo
Jak twoimi ustami
Tamtej cudownej nocy.

Otwiera moje zmysły
Tak jak twoje słowa
Które melodyjnie płyną
W odłamkach mojej pamięci.

Pobudza moje ciało
Jak twój dotyk
Delikatnie pieszczący 
Moją nagą skórę.

Chcę się unosić coraz wyżej
Aż tchu nam zabraknie
A słowa nie będą miały znaczenia
Poza cichym jękiem.

Czy nie tego pragniesz?

sobota, 16 maja 2020

"Nie dzisiaj"

Rozsiądź się mój drogi
Bardzo wygodnie
Na tylnej kanapie
Swojego samochodu.

Patrz jak powoli
Rozbieram wzrokiem
Twoje ciało
Od góry do dołu.

Podążaj za moimi
Spragnionymi ciebie oczami
Chociaż wiem, że na dłuższą chwilę
To nam obojgu nie wystarczy.

Wtedy proszę chwyć moje ciało
Swoimi silnymi rękami
Pociągnij do siebie
I wgryź się w obojczyk.

Usłyszysz cichy jęk
Więc nie przestawaj
Przyciągnij mnie mocniej
I już nie puszczaj.

Nie dzisiaj.

środa, 13 maja 2020

"Co byś wtedy zrobił?"

Wyobraź sobie mnie
Teraz leżącą 
Na twoim łóżku
Co byś wtedy zrobił?

Zacząłbyś od góry czy od dołu
Całować mnie namiętnie
Bądź delikatnie muskać
Moje skrępowane ciało?

Chcę ci dać przewagę
Ten jeden raz
Abyś dał się ponieść 
Swoim marzeniom.

A może tak zwyczajnie
Obróciłbyś mnie na brzuch
I pociągnął za włosy
By poczuć swoje panowanie?

Uwierz, że byłabym wtedy
Twoją uległą
I błagałabym o więcej
Aż ból przeszywałby moje ciało.

A więc może kiedy się spotkamy
Pomyśl, czy chcesz być uległym
A może ten jeden raz
Zostaniesz mym Panem?

Co byś wtedy zrobił?

sobota, 9 maja 2020

"Zbawca"

Wydajesz się jakbyś chciał
Zbawić cały świat
A to nie pasuje
Do mojej idei życia.

Nie chcę twojej pomocy
Ani zaangażowania
To mnie przytłacza
Zniechęca do dalszej konwersacji.

Nie tylko ja tak myślę
Że działasz po prostu mechanicznie
Zostałeś skrzywdzony 
I próbujesz podnieść innych na duchu.

Może szukasz odkupienia?

We mnie go nie znajdziesz
Ani ukojenia
Które mogłoby sprawić
Że będziesz szczęśliwy.

Przykro mi, lecz nic nie czuję
Jakbyś odszedł 
Nie zmieniłoby to w moim sercu nic
Dalej byłoby to samo.

Dalej puste.

Nie chcę się angażować
Nie w coś, co nie ma celu
Mimo, że już nie chcę
Żadnego celu mieć.

To mnie nie kręci
Nie czuję tego, co przy innych
Za szybko chcesz działać
A ja działać nie chcę.

Może powinieneś odpuścić?

środa, 6 maja 2020

"Mój chłopcze"

Uklęknij przede mną
Pocałuj moje stopy
I oddaj mi cześć
Tak, jak powinieneś.

Wtedy będziesz wiedział
Że oddam ci się
Powoli
Będę twoja.

Rozpal tylko świeczkę
Daj ją w moje ręce
I pozwól mi z nią tańczyć
Nad twoim ciałem.

Ściągnij koszulkę
Rozepnij rozporek
Rozłóż się na łóżku
I czekaj na mój znak.

Nie zginaj ciała 
Kiedy krople wosku
Będą opadać na twój
Odsłonięty tors.

Wtedy powiem ci na uszko
"Pani jest zła"
I przywiążę twoje ręce i nogi
Do łóżka.

Wezmę znów w moje dłonie
Rozpaloną świeczkę
I będę z nią tańczyć
Nad twoim ciałem.

Aż wosk będzie kapał na twój tors, mój chłopcze.

sobota, 2 maja 2020

"Realizm"

Jesteś cichy
Nawet bardziej
Niż ja
Kiedy brak mi słów.

Nie powinno tak być
Przecież nie mamy ciągłego kontaktu
A chciałabym,
Wiesz o tym doskonale.

Z rozmowy na rozmowę
Czuję twoje przygnębienie
Jakby mrok wydobywał się
Z twoich ust.

Jesteś inny
Kiedyś się śmiałeś
Teraz twój śmiech dźwięczy jako wspomnienie
W mojej głowie.

Nie powinno tak być
Żyjemy dniem
A chwila to przecież jedyna jednostka
Nam dana przez świat.

Tylko ona jest ważna
Jak pierwszy seks
Pierwszy oddech
Pierwsze zerwanie.

Na pewno nie dręczy cię ona
Na pewno nie jest to praca
Wtedy też pracowałeś
I słyszałam twój piękny śmiech.

A więc, czy powiesz mi
Co ci siedzi w twojej pięknej głowie?

Jakie demony otaczają twój umysł,
Panie realisto?