środa, 30 grudnia 2020

"Głosy"

Coraz trudniej mi zasnąć
Budzę się w środku nocy
Ledwo się wysypiam
Działam jak nieżywa.

Nie mogę pozbyć się
Tych pierdolonych głosów w głowie
Które każą mi się poddać
Rzucić w czarną odchłań.

Chcę je uciszyć, zasnąć ponownie
Albo nie wstać już więcej
Aby nie słyszeć, aby nie cierpieć
Aby nie odtwarzać tego w głowie.

Dzień za dniem, godzina za godziną
I tak ciągle, i tak w kółko
Aż w końcu pęknę
I się poddam.

sobota, 26 grudnia 2020

"16:50"

Chciałabym znaleźć
Sens mojego istnienia
W Twojej osobie,
Drogi chłopcze.

Tylko dlatego, bo wiem
Że zrozumiesz.

środa, 23 grudnia 2020

"Szkło"

Mam tylko dwadzieścia jeden lat
I jestem zmęczona tym życiem
Walczeniem i szczęście
Zbieraniem zranionego serca.

Dużo ludzi je zbijało 
Tłukło jak szkło, więc uwierz
Jeśli mówię, że chce
To nie kłamię i nie chcę się bawić.

Nie ma to dla mnie sensu
Bo sama już nie chce
Wpierdalać się w coś bez efektu,
Wkładając wszystkie emocje.


sobota, 19 grudnia 2020

"Bóg"

Z wielkim spokojem wracam 
Do dni, w których cię spotykałam
Wchodziłam do twojego samochodu
I jechaliśmy prosto w las.

Codziennie to samo
Ta sama wiadomość
Ten sam tor jazdy
Niezmieniony cel.

Odtwarzałam te sceny codziennie
Ten ból i płacz
Cierpienie, że ktoś się dowie
I strach, że mnie złamiesz jak lustro.

Ale pogodziłam się z tym
Bo jeśli Bóg naprawdę istnieje
To właśnie mi zgotował taki los
Musiałam cierpieć, żeby inna nie cierpiała.


środa, 16 grudnia 2020

"odczytany"

Gdybym miała zmienić przeszłość
Chociaż nie powinnam nawet tak myśleć
Nie odważyłabym się iść dalej
Nie chciałabym dotknąć twoich ust.

Nie spojrzałabym w twoje oczy
Nie pozwoliłabym na żaden dotyk
Nie wzięłabym kluczyka
Nie odpisała na wiadomość.

Byłbyś tylko odczytany, tak jak ja teraz.

sobota, 12 grudnia 2020

"Zdeptać"

Chciałam być wiecznie
Przy tobie, ale dość już tego
Kiedy widzę, jaki jesteś naprawdę
Kiedy widzę, że kłamałeś.

Teraz wiem na pewno,
Że jeden przedmiot w moich rękach
Zmieniłby wszystko - a decyzje
Zbliżyły aż za bardzo.

Żałowałabym, bo twój uśmiech
Okazał się kłamstwem,
Chociaż to w słowach powinno się
To kłamstwo pojawić.

Może lepiej, że tak jest
Bo mam świadomość, że później
Tak jak depcze się nieuważnie kwiatka
Mogłabym zdeptać ciebie.

Zrównać z ziemią i zostawić
Tak jak ci się należało
Chociaż mówiłeś, że chcesz mnie
I być zawsze mój.


środa, 9 grudnia 2020

"Unikat"

Cieszę się bardzo, że podjęłam wyzwanie
I napisałam od tak, by z Tobą coś zacząć
"Coś" ciekawego, innego niż reszta
Unikatowego, ale wyłącznie między nami.

Trudnego, gdyż kosa natknęła się na kamień
Ale przecież każdy nieoszlifowany diament
Potrzebuje narzędzi, poświęcenia i czasu,
Aby stać się pięknym i niepowtarzalnym.

Jak ja i ty. Po prostu - my.

sobota, 5 grudnia 2020

"Spalić"

Chciałabym złapać oddech
I od nowa zacząć wszystko
Z czystą kartą - bez smutku, który obezwładnia
Całe moje ciało po otwarciu oczu.

Włożyć wspomnienia do jednego śmietnika
Polać je jakąś tanią benzyną
I rzucić jedną jedyną zapałkę,
By spłonęły i zamieniły się w nieznaczący proch.

Wtedy z czystym sercem mogłabym spojrzeć
W jakiekolwiek oczy, bez łez
Ale wiesz, że pozbywając się tego 
Musiałabym spalić każdy mój wiersz?

środa, 2 grudnia 2020

"Szmata"

Nienawidzę siebie - o ironio,
Nie liczę już który to raz piszę te słowa
Ale za każdym razem, uwierz
Pisze mi się je coraz łatwiej.

Mam dość już pięknych ludzi,
Którzy potrafią tylko słodzić
- widzieć we mnie więcej, niż jest
I ryć się z pomocą, choć jej nie chce.

Wszystko to jeden wielki fałsz,
Bym mogła się otworzyć
I zrobić z siebie bardzo łatwy cel,
Byś mógł strzelić we mnie z pistoletu.

Zrobiłeś to raz - należało mi się,
Ale kolejnego razu nie wytrzymam
I już nawet nie chcę, bo byłam dla ciebie
A ty mnie wyrzuciłeś jak szmatę.

Szmatę, którą dzień wcześniej użyłeś.

sobota, 28 listopada 2020

"Niepamięć"

Mogłabym ci podać rękę
I z czystym sumieniem pogratulować ci
Że mnie tak łatwo złamałeś
I nie czuję się potrzebna.

Ani warta jednego spojrzenia
Pieprzonego westchnienia
Ani żadnej wiadomości
Bo odeszłam w niepamięć.


środa, 25 listopada 2020

"Wspomnienia wracają"

Usuwam się stąd
Najdalej, jak mogę
Już nie chcę tu być
Nie chcę być nigdzie.

Ciągle wracać do mieszkania
Przed drzwiami ocierać łzy
Udawać, że nic się nie dzieje
Że jestem zwyczajnie szczęśliwa.

Nie jestem.


Chcę zająć czymś głowę
Tylko, by nie myśleć
Chociaż to nie jest proste
Wspomnienia wracają.

sobota, 21 listopada 2020

"Złamane serce"

Czasami chciałabym wrócić do czasów
Kiedy nie czułam nic,
Oprócz nienawiści do siebie 
Która mogła mnie pogrążyć na wieki.

Może teraz byłoby mi łatwiej
Zamiast wiecznie podcinać sobie skórę
Po prostu wziąć jeszcze większą garść tabletek
I odejść jak najdalej do piekła.

Wtedy nie musiałabym czuć bólu
Łzy nie leciałyby z moich oczu
Najzwyczajniej bym cię nie znała
I nie złamałbyś mi serca.

środa, 18 listopada 2020

"Nadzieja"

Nadzieja umiera ostatnia
Z ostatnim oddechem na łożu śmierci
Powoli obumiera twoje ciało
Ale mózg dalej pragnie.

Bo nadzieja nas popędza,
Tak jak i ty popędzałeś mnie
I śmiem twierdzić, że to przeszłość
Bo przed nami już nic nie ma.

Oprócz wspomnień
Oprócz złudzeń
Oprócz nadziei.

sobota, 14 listopada 2020

"Popiół"

Słuchając co wieczór helikopterów
Przelatujących nad moim blokiem
Zastanawiam się, czy kiedyś po cichu
Spadnie na mnie bomba.

Może to moje wyobrażenie,
Że jeden pocisk zmieni drastycznie
Albo moje myśli - moje życie,
Albo zamienię się w popiół.

Ale czy wtedy powstałabym
Z niczego, niczym feniks?
A może tak po prostu prochy rozdmucha wiatr
I świat o mnie zwyczajnie zapomni.


środa, 11 listopada 2020

"Potok"

Mam już dosyć tych ludzi
Którzy potrafią po jednej rozmowie
Udawać, że cię znają i przejrzeli cię
Chociaż tak naprawdę gówno wiedzą, nie znają się.

Zabieram więc głos, krzyczę ile sił
Bo w końcu się nie boję
W końcu mam tą siłę,
Którą sama przed laty sobie zabrałam.

I mówię szczerze, że głowa mi już pęka
Od zbędnych słów wypowiedzianych w moją stronę
Nie mających tak naprawdę poparcia,
Wypowiedzianych w pośpiechu.

Staje się to denne, lekko nużące
Kąpać się w potoku myśli i słów
Krążących wokół jak wyścigówka,
Bez końca okrążenie za okrążeniem.

A więc zanim powiesz mi znowu
Zdanie jedno bądź pięć
Pomyśl trzy razy,
Nim zamienisz je w zwykły potok.

sobota, 7 listopada 2020

"Nie mów"

Zabijają mnie od środka
Wszystkie te myśli
Które ładnie migoczą
W mojej przesyconej głowie.

Mam więc nadzieję, 
Że chociaż ty zrozumiesz
I dasz odrobinę wytchnienia
Zanim cokolwiek sobie ułożę.

Nie mów mi - przemyśl,
Bo ja się już przyzwyczaiłam
Do wszystkiego, co mnie otacza
Mimo, iż uważasz mnie za kłamcę.

To jedna wielka abstrakcja,
Że niektórzy są żałośni i zachowują się
Jak na chujów przystało,
Bo tacy przecież istnieją.

Ci, którzy dzisiaj Tobie rękę podadzą,
A jutro zabiją - bo po prostu tak chcieli. 

środa, 4 listopada 2020

"Pytania bez odpowiedzi"

Dzisiaj strzelono we mnie 
Jednak nie strzałą a pociskiem
Z niedużej odległości
Gdyż poczułam to głęboko.

Pytanie, na które nie znam odpowiedzi
Bądź znam, ale ujawnić nie chcę.

Balansuję nad przepaściami,
Z których uwierz mi - łatwo jest spaść
Tylko jeden podmuch wiatru
I nie ma Cię tutaj.

Po prostu rozpływasz się w otchłań.

Dlaczego właśnie ja
Dlaczego akurat On
Dlaczego te słowa
Dlaczego tak jest.

A może Ciebie o to spytam, 
I jak ja odpowiedzi mi nie dasz.

sobota, 31 października 2020

"O wspomnieniu"

Chciałabym się cofnąć
Do momentu, kiedy Cię spotkałam
I przybliżyć się do Ciebie
I pocałować - jak chciałam.

Może wtedy wszystko wyglądałoby inaczej?

Może uśmiechałbyś się teraz
Patrząc jak to pisze
O Tobie - jak o wspomnieniu,
Które będzie się odtwarzać w mojej głowie.

środa, 28 października 2020

"niewinne słowa"

Dlaczego wszystko, co zaczęło się
Od niewinnych słów 
Nie potrafi się również skończyć
Na niewinnych słowach?

Tylko kończy się ciszą.

sobota, 24 października 2020

"Ostatnie westchnienie"

Chciałabym ten ostatni raz
Spojrzeć w twoje piękne oczy
I zatracić się w ich czułości
Otulić ich radością.

Jest już jednak za późno
Nawet na sekundę twego wzroku
Na jedno słowo
Na ostatnie westchnienie.


środa, 21 października 2020

"Sens"

Nie ma to już sensu
Słowa przestają mieć znaczenie
Echo cichnie w mroku
Nie powtórzysz ich znaczenia.

One znikają, spadają w odchłań
Czarnej dziury, pochłaniającej wszystko
Rwąca litera po literze
Aż wessie ostatnią.

Tak się to kończy
Zwykłą ciszą - tak jak powstała
Również z tej ciszy
Która sens nabierała.


sobota, 17 października 2020

"W tej chwili"

Nie każ mi myśleć o tym
Co dalej będzie, w przyszłości
Bo ja wolę przeżywać tu i teraz,
Co się dzieje dookoła.

Przyszłość na mnie czeka
Ze spokojem, cierpliwością
Teraz - przelatuje mi za szybko
Więc chcę zwolnić.

Nie myśleć, oddychać
Ze spokojem w swojej ciszy
Zatracać się w chwili
Która zdarza się tylko raz.

Przelatuje kiedy mrugniesz
A z każdym oddechem zbliża się inna
Więc usiądź obok mnie
I uśmiechnij się do mnie.

W tej właśnie chwili. 

środa, 14 października 2020

"Jedyna"

Czasami mnie dobijasz
Ranisz ostrzem w plecy
Ale się nie dziwię
Bo oddaję ci dwukrotnie.

I to nie jest tak, że cię nie znoszę
Bo jakbym miała skoczyć w ogień
To za tobą bym wskoczyła
Nie zastanawiając się minutę.

Już się nie muszę obawiać
Bo jest ktoś, kto zawsze będzie
Po twojej stronie - teraz
I już na zawsze.

Więc nie muszę być twarda
I surowa, żeby cię wspierać
Tylko mogę cię przytulić
Bez obawy o ciebie.

Bo pamiętaj moja droga,
Jesteś moją siostrą
Jedyną.

Najukochańszą QuiQui.

sobota, 10 października 2020

"Nie zostawiaj"

Nauczyłeś mnie wiele
Chociaż Ci tego nie mówię
Bo mówienie  o uczuciach jednak nie jest
Moją dobrą stroną.

Za dużo się kłócimy
Za dużo przelewa się łez
Ale zawsze będziesz tym jedynym
Moim tatą.

Dzięki Tobie się nie daję
Ani życiu, ani ludziom
Dałeś mi siłę
Więc się nie poddaję.

I będę dalej walczyć będąc tutaj
Chociaż samej jest mi ciężko
Dla ciebie, byś nie wyjeżdżał
Bo powinieneś być z nami.

Więc proszę, nie zostawiaj ich
Kiedy sama to zrobiłam
Bo Twoje życie jest z nami
A nie tam, gdzie teraz jesteś.

środa, 7 października 2020

"Mamo"

Chciałabym przyjść do Ciebie
Parę lat wstecz
I prosto z serca powiedzieć
"Kocham Cię" i przytulić.

Chciałabym, żebyś nie miała wątpliwości
Że najszczerszą miłością
Obdarowuję Ciebie każdego dnia
I myślę o Tobie - bo tęsknię.

I czasem jest mi ciężko
Bo nie ma Cię przy mnie
A bardzo tego chce 
- po prostu przytulić.

Bo kiedyś nie chciałam
I bardzo żałuję,
Że nie przytulałam Cię codziennie
Jak wracałaś z pracy.



sobota, 3 października 2020

"Sen"

Dajmy się chociaż raz
Ponieść nieznanej melodii
Może ona zabierze nas tam,
Gdzie nie mieliśmy odwagi wejść.

Zamknijmy oczy a Ty chwyć mnie za rękę
Pójdźmy za wiatrem w nieznane
Tylko mnie nie puszczaj
Idź krok w krok za mną.

A na końcu, gdy otworzysz swoje oczy
Proszę, uśmiechnij się szeroko
Kiedy zobaczysz mnie obok w piżamie
Bo to był tylko sen.


środa, 30 września 2020

"Tak nie powinno być"

Muszę puścić Cię wolno
Chociaż tak bardzo nie chcę
Oddać cię w ręce innej
I zapomnieć na zawsze.

Bo tak powinno to być
Tak powinno się stać
My nigdy nie mieliśmy nawet prawa
Do wspólnego istnienia, spotkania.

Muszę puścić Cię wolno
Wymazać wszystkie wspomnienia
I udawać, że nasz pocałunek
Nic nawet przez chwile nie znaczył.

Bo tak powinno być
Tak powinno się stać
My nigdy nie mieliśmy nawet prawa
Do wspólnych myśli i planów.

sobota, 26 września 2020

"Nieznajomy"

Nawet Cię nie znam
I nie wiem, czy tak naprawdę chce
Po tym, co mi powiedziałeś
Po tym, co robisz.

Ale i tak jak głupia
Co chwilę, dosłownie sekundę
Patrzę w ekran telefonu wyczekując
Ciebie i twej wiadomości.


środa, 23 września 2020

"Tak, panie W."

Usiadłam przy komputerze
I od tak stwierdziłam, że to Ty
Staniesz się chociaż na chwilę 
Moją małą inspiracją.

Gdybym powiedziała o tym
Wprost do ciebie
To byś myślał, znając ciebie
Że wygrałeś i masz władze.

Pierdolone myśli
Pierdolony Ty
Osoba, która sobą 
Nic nie mogła zaoferować.

Nie chce, żebyś gnił
Ale żebyś cierpiał
Tak jak ja
Tak jak ona.

Może wreszcie zrozumiesz
Że twoje czyny
Mają pierdolone konsekwencje
Tak, panie W.

Szkoda, że w zwykłym człowieku
Brak jest tego człowieczeństwa
A w twojej konkretnie osobie
Chuj ma tylko znaczenie - mózg nie.


sobota, 19 września 2020

"Ona"

Wybiła godzina 11
A po tobie śladu jak nie było
Tak po prostu nie ma.

I chyba powoli odchodzę
Od zmysłów, czy może
Tak jak zawsze spierdoliłam sytuacje.

A może już stwierdziłeś
Że nie chcesz mnie a ją
I z nią zostałeś już na dłużej.

sobota, 12 września 2020

"Bezsilność"

Z niecierpliwością powiem Ci
Wyczekuję godzina po godzinie
Minuta po minucie
Aż do mnie się odezwiesz.

Bezsilność mnie zabija
Dlatego wolę być na górze
A ty masz być na dole
Czekać tylko na mnie.

Chcę wszystkiego na odwrót
By poczuć w rękach moc
Rzeczywistą i kontrolę
Daną mnie nad tobą.


środa, 9 września 2020

"Pieprzone myśli"

Nie potrafię wytłumaczyć
Moich myśli i uczuć
Ani mojego przywiązania 
Do Twojej obecności.

Nie rozumiem dlaczego
Nie potrafisz napisać "nie chcę"
Pokazując to raz za razem
Kiedy między nami jest cisza.

Nie wytłumaczę też uśmiechu
Który dzisiaj się pojawił
Kiedy moje oczy widziały
"Miłego dnia" - od ciebie.

Dlaczego tak już jest
Że nie potrafimy razem
Dotrzeć się i pogadać
Tak jak wcześniej.

niedziela, 6 września 2020

"Piękny świecie"

Mój piękny świecie
Chcę ci życzyć z całego serca
Uśmiechu na Twojej cudownej twarzy
Kiedy patrzysz na mnie.

I po prostu czujesz - ja i ty
Że to właśnie jest to
I nie cofniemy się oboje
Nawet przed wielką skałą.

Poskładamy siebie na nowo
Jak puzzle rozrzucone gdzieś
W szarym pokoju
Aby potem go pomalować.

Mój piękny świecie
Chcę ci powiedzieć jednym tchem
Kocham Cię i zawsze będę
Trzymać cię za rękę do końca.

Końca naszych dni.

sobota, 5 września 2020

"Przemyślenia"

Szczerze czuję już powoli
Jakbym toczyła cichą walkę
Ja przeciwko moim myślom
Moje myśli przeciw sercu.

Szukam czegoś, co mi brakuje
Nie potrafiąc nawet wyjaśnić
Co to dokładnie jest
Dlaczego się tak mieszam.

Chaos zatacza krąg
Obezwładnia moje myśli
Myśli o Tobie, rozumiesz?
To nie jest wcale proste.

Nie mam konkretnego pomysłu
Piszę jak do śmietnika 
Zbędne słowa, których nie powiem
Nawet swojej rodzinie.

Chcę żyć, nie tonąć.

środa, 2 września 2020

"Od nowa i przewijam"

Nie chce składać z Tobą broni
To nie jest dobre wyjście
Muszę bardziej pięść zacisnąć
Aby nie poddać się twemu płaczu.

Zrujnowałeś wszystko
Przegrałeś każdą sekundę
Mając tyle szans
Olałeś każdą z nich.

Pociągnę za spust
Bo to jest dobre wyjście
I strzelę sobie w głowę
Bo mózg najdłużej pracuje.

A ja już nie chcę
By wspomnienia w mojej głowie
Od nowa i tak w kółko
Odtwarzały się jak zacięta płyta.

Od nowa i przewijam.

sobota, 29 sierpnia 2020

"Daleko ponad ląd"

Weź proszę głęboki wdech
Podejdź delikatnie się kłaniając
I chwyć mnie za rękę
Ciągnąc mocno do siebie.

Złap mnie w ramiona
Zamknij swe oczy
I daj się prowadzić
W rytm tej melodii.

Poczuj, że jest Ci tu dobrze
Tutaj jak i teraz
Ze mną w objęciach
Tańcząc dookoła.

Oddaj się pięknej melodii
Patrząc w głąb mych oczu
Uśmiechnij się szeroko
I skradnij me usta.

Zapomnijmy o wszystkich
Tańczących na sali
I porwij mnie w myślach
Daleko ponad ląd.

środa, 26 sierpnia 2020

"Jak przyjaciółka"

Znowu mi piszesz,
Że coś się zmieniło
Wiem przecież jedno
Zmieniasz zdanie co chwilę.

Usiądźmy na ławce i jak na spowiedzi
Opowiedz mi jednym tchem 
Co się tak nagle zmieniło
W Twojej pięknej główce.

Daj mi tam zajrzeć
Bym mogła Cię zrozumieć
Nie naciskać, bo nie wiem
I wspierać cię mocno.

Jak przyjaciółka.

sobota, 22 sierpnia 2020

"Ryzykowna gra"

Nie wiem dlaczego
Mam niecny plan
Wobec ciebie mój drogi
Gotowy do zrealizowania.

Zakręcić Tobą dookoła
Abyś w jednym dniu był ze mną
W drugim tylko pragną
Aby dalej ze mną być.

To jest ryzykowna gra
Wykładam powoli wszystkie karty
Stawką jest nasz los
Czy chcesz się podjąć?


środa, 19 sierpnia 2020

"Wargę"

Leżę w mokrych włosach
Zamykam zmęczone całym dniem oczy
I myślę o Tobie trzymając rękę
Na unoszącym się pod wpływem oddechu brzuchu.

O tym, że mógłbyś teraz leżeć 
Obok mnie i całować moją szyję
Łaskocząc mnie przy okazji
Bo szyję mam bardzo wrażliwą.

Złapać mnie za brodę i delikatnie
Dosłownie opuszkiem palca
Odwrócić moją głowę w twoją stronę
I przygryźć moją wargę.

sobota, 15 sierpnia 2020

"Pusto"

Z tyłu głowy miałam myśl
Że już więcej nie usłyszę ciebie.

Czy ty wiesz, jak to boli?

Czekam dniami i nocami
Cisza wszędzie - nicość.

Czy ty wiesz, jak ja cierpię?

Wiedząc, że tu jesteś
Widząc, że trzymasz w ręce telefon.

Czy ty wiesz, że ja płacze?

Wstaję rano i patrzę w telefon
Nicość, pusto.


"Pocałuj mnie"

Usiądź wygodnie a ja Ci opowiem
Historię bardzo wyimaginowaną
O mnie jak i o Tobie razem w objęciach
Po paru piwach, jak wyjdziemy z baru.

Historia zaczyna się pięknie
Ty bierzesz mnie za rękę - ja jak zwykle
Ledwo chodząc na własnych nogach
Pójdę w ciemny kąt za Tobą.

Przybijesz moje ciało jak gwoździa
Do jednej z najbliższych ścian
Spróbujesz złapać mój wzrok
A ja speszona spojrzę w dal.

Złapiesz mnie za talię
I przyciągniesz mocno
Zwrócisz moją wtedy uwagę
Więc nie mów mi siostro.

Spojrzę na ciebie spokojnie
Bacznie Cię obserwując
To, jak mnie pragniesz i czekasz
Aż szepnę ci do ucha - "Pocałuj mnie".

środa, 12 sierpnia 2020

"- jak ofiarę"

Chodź dzisiaj do mnie
Zapomnij na chwilę o niej
Zostaw u mnie telefon
Potem jeszcze raz wróć.

Bo nie możesz zapomnieć
I ja ci nie pozwolę
Wezmę cię całego - jak ofiarę
Nieprędko jej oddam.

sobota, 8 sierpnia 2020

"Spragnione"

Piszę o tobie - ale się nie martw
Pisałam też o nim
A więc te słowa nie są nic warte
Mogę je wyrzucić.

Wolę na papier - coś po mnie zostanie.

Chcę być zrozumiana
Niekoniecznie zapamiętana
Przecież ci wszyscy, co odeszli
Nie pamiętają mojego imienia.

Ale chcę, żebyś ty je zapamiętał
Jest inne niż reszta
A ja oryginalna - ponoć
Chociaż nic tutaj oryginalne już nie jest.

Nawet i ty - przepraszam
Wielu jest takich, co zdradzają
A ty masz się wyróżniać?
Może być tym unikatowym?

Nie wiem, czego w to brnę
Powinnam się odsunąć
Ale czegoś mi brakuje
Więc chodźmy na herbatę, później - spacer.

Opowiem tobie, jak braciszkowi
Historię mojego życia
Wypłaczę się na twoje ramię
Po czym pocałujesz moje usta.

Spragnione.

środa, 5 sierpnia 2020

"Koło"

Słuchaj mnie kochanie
Ja piszę o wszystkim tym
Co się dzieje w moim życiu
O dobrych i złych rzeczach.

O Tobie i o mnie
O mnie i o nim
O nim i o niej
O niej i o Tobie.

Koło się zapętla. I od nowa.

Czuję się jak po paru kielichach
W głowie mam mętlik
Chcę cię przytulić - wiem, że nie mogę
Idę więc dalej.

Zatrzymuję się - stop, muszę się oddalić.

Wracam, trzymam cię mocniej
Zróbmy to na siedzeniach twojego samochodu
Odsuwam się - głowa już boli
Może weź mnie tylko za rękę?

Albo nie, pocałuj mnie
Weź w swoje ramiona
A później żałuj tylko tego
Że jesteś z nią - nie ze mną.


sobota, 1 sierpnia 2020

"Niunia"

Ciężko mi zebrać słowa
A myślę nad nimi od dłuższego czasu
Bo radości chyba nie potrafię
Przelać na zwykły, szary papier.

Rozweselasz mnie nawet
Kiedy nie rozmawiamy
A to szczerze dziwne
Bo rzadko śmieję się do smsów.

Musisz mi zaufać
Że jak o tobie myślę
A zdarza się to częściej
Widnieje uśmiech na mej twarzy.

Tak po prostu
Bo jesteś dla mnie głupkiem
A ja dla ciebie niunią
I chcę się w to zanurzyć.

Chociaż parę chwil dłużej.

środa, 29 lipca 2020

"Kartka papieru"

Ogarnia mnie chujowe uczucie
Nie mogę powstrzymać łez
Czuję się oszukana
Tylko i wyłącznie przez siebie.

Bo jak ta idiotka
Uwierzyłam twoim pięknym oczom
I hipnotyzującym uśmiechu
A teraz mnie zgniata w środku.

Zgniata jak zwykłą kartkę papieru
Ściskając ją w pięści
Coraz mocniej i mocniej
Aż się cała pogniecie.


sobota, 25 lipca 2020

"Najlepszego Przyjacielu"

W Twoje urodziny chcę Ci powiedzieć
Że jesteś cudowną osobą.

Świat bez Ciebie byłby szary
A ptaki nie śpiewałyby tych samych melodii.

W Twoje urodziny chcę Ci powiedzieć
Że jestem najszczęśliwszą osobą.

Zawitałeś w mym sercu na jakiś czas
To wystarczyło, by widzieć mój uśmiech.

W Twoje urodziny chcę Ci powiedzieć
Że uwielbiam Twój uśmiech.

Rozświetla on najczarniejsze serca
Topi nawet największy lód.

W Twoje urodziny chcę Ci powiedzieć
"Wszystkiego najlepszego, mój drogi Przyjacielu". 



środa, 22 lipca 2020

"18:31"

Wybił ten dzień
I właśnie ta godzina
Gdzie miałeś się odezwać
I nastała cisza.

Wiesz, że wiedziałam,
Że stanie się dokładnie to
I pójdziesz w swoją stronę
Nie pamiętając o mnie.

Zostawiając tylko łzy
Na moim policzku
I cierpienie, po raz kolejny
W moim kruchym sercu.

sobota, 18 lipca 2020

"Obiecałeś"

Piszę kolejny wiersz
Czy jak to sobie nazwiesz
Przecież to tylko określenie
Steku bzdur, który siedzi mi w głowie.

Ale siadając do komputera
Pisząc to wszystko
Przypominasz mi się ty
Tylko i wyłącznie.

Wiem, że to już koniec
Bo zabawa nie trwa wiecznie
Ale to mnie boli
Przecież obiecałeś przy mnie wiecznie trwać.

Obiecałeś..

środa, 15 lipca 2020

"Wszystko i nic"

W jednej chwili
Dosłownym ułamku sekundy
Coś we mnie pękło
I nie mogę powstrzymać łez.


Mam powoli dosyć.


Chciałabym zrobić to, co kiedyś
Spróbować raz jeszcze
Wziąć do ust garść tabletek
I zamknąć oczy.


Tylko po to
Aby nie myśleć codziennie o tobie
I o tym, jaka jestem zjebana
Bo spierdoliłam wszystko.

sobota, 11 lipca 2020

"Manipulujesz.."

Pisząc ci codziennie o uczuciach
Mówiąc do ciebie jak do przyjaciela
Przypominając ci się godzina po godzinie
Widzę, jak bardzo jestem żałosna.

Wiem, że ciebie to tylko bawi
I jesteś ciekaw, do czego mnie umysł doprowadzi
Bo jesteś dobrym obserwatorem
I czekasz na wydarzenia.

Tak jak wtedy, pamiętasz?
Kiedy cały dzień nie powiedziałeś słowa
A ja, głupia, napisałam milion wiadomości
I sama ze sobą się pokłóciłam.

Czułam się zażenowana, jak zadzwoniłeś wieczorem
Ale wiedziałeś, że niczego nie zakończę
Twój śmiech mnie wtedy uspokoił
I nie mogłam być na ciebie zła.

Zawsze mnie śmiechem manipulujesz.

"Mrówki"

Od paru dni nie mogę
Sama z siebie przestać
Myśleć o takiej osobie,
Jaką jesteś ty.

Myśl, że sam nie zadzwonisz
Nie napiszesz wiadomości
Będziesz czekał, aż się przypomnę
Mnie zgniata, jak buty - mrówki.

Przecież są małe i niewidoczne 
Na pierwszy rzut oka, prawda?


środa, 8 lipca 2020

"Odwaga"

Wczoraj odważyłam się
Ponownie wylać swoje uczucia
W kolejnej wiadomości do Ciebie,
Na którą i tak nie odpiszesz.

Tak jak zawsze.

sobota, 4 lipca 2020

"Tęsknota"

Widząc zielone kółko przy twoim zdjęciu
I słowa "AKTYWNY" przy twoim nazwisku
Ściska mnie w żołądku
Nawet nie wiesz, jak mocno.

To chyba tęsknota, wiesz?

środa, 1 lipca 2020

"Pistolet"

Gdybym miała jedyną szansę
Wziąć do ręki pistolet jakikolwiek
I strzelić sobie kulkę w łeb
Uwierz, nie zrobiłabym tego.

Chociaż wiem, że nie zawahałabym się.. 
Kiedyś.


sobota, 27 czerwca 2020

"1 i 2"

I znów to zrobiłam
Napisałam.

Jedną wiadomość i drugą - cisza.

Nie dostałam odpowiedzi
A uwierz, że jak ostatnio odpisałeś
Czułam się szczęśliwa
W przeciwieństwie do dzisiaj.


środa, 24 czerwca 2020

"Piękny kolor"

Właśnie zaczęłam marzyć
Znowu o twoich oczach
W których, uwierz mi na słowo,
Łatwo da się zanurzyć.

I gdyby dano mi tą jedyną szansę
Robiłabym to codziennie
Bez przerwy na mruganie
Byle na nie patrzeć.

Na ich piękny kolor.

sobota, 20 czerwca 2020

"Iść dalej"

Dzisiaj znowu popełnię 
Ten sam błąd
Który robię nieustannie 
Od paru miesięcy.

Po raz kolejny ujmę w dłoń
Mój czarny telefon
Wybiorę na nim twoje imię
I napiszę wiadomość.

Bez celu.

Chciałabym cię upewniać
Że dalej żyję
I mam się nie raz dobrze
Nie raz gorzej.

Jak dzisiaj.

Tylko, że dzisiaj chcę
Powiedzieć ci coś innego
Czego ode mnie jeszcze
Nie zdążyłeś usłyszeć.

Znam twoje zamiary
Próbujesz się dowiedzieć jak najwięcej
Odpowiedzi na twoje pytania
Które mnie powoli dręczą.

Ode mnie się tego nie dowiesz.

Nie jestem normalna
Inna od reszty
Dlatego właśnie popełniam ten błąd
W kółko i w kółko.

Nie powinnam do ciebie pisać
Tylko zapomnieć
Wykasować twój numer
I iść dalej.

środa, 17 czerwca 2020

"Nie znoszę"

Powiem ci tak szeptem
Na uszko
Bardzo cichutko
Aby nikt nie słyszał.

Gdybym miała stworzoną
Chociaż jedną czarną listę
Zarezerwuje ci na niej
Jedyne piękne miejsce.

Bo cię nie znoszę.

sobota, 13 czerwca 2020

"mój drogi."

WKURWIASZ MNIE NIESAMOWICIE
KIEDY SIĘ WPIEPRZASZ W SPRAWY
KTÓRE NIGDY NIE DOTYCZYŁY CIEBIE
I NIGDY NIE BĘDĄ.

MAM GDZIEŚ TO
ŻE MASZ NATURĘ ZBAWCY ŚWIATA.

NIE POTRZEBOWAŁAM POMOCY
NIGDY NIE BĘDĘ
A JAKBYM CHCIAŁA
TO NIE OD CIEBIE.

CZASAMI CHCIAŁABYM
TAK PO PROSTU
STAĆ SIĘ CHŁODNĄ SUKĄ
I ZNISZCZYĆ CI ZA TO ŻYCIE, mój drogi.

"Informacja"

Parę dni temu
Pewna osoba powiedziała mi
Straszną ciekawostkę
O tobie.

Informacja była krótka
Ale trafiła tam
Gdzie miała pierdolnąć 
Z potrójną nawet siłą.

Moje serce zamarło
Na chwil parę
Ale myśli do dzisiaj
Nie mogę wymazać.

Niektórych rzeczy nie powinniśmy wiedzieć.

środa, 10 czerwca 2020

"Uwaga"

Czasami mówię do ciebie
Jak do dobrego przyjaciela
Chociaż prawdą jest
Że cię nie znam i nie poznam nigdy.

To naprawdę śmieszne
Wokół siebie mam przecież ludzi
Którym mogę powiedzieć dużo rzeczy
Nawet tych skrytych.

Ale dajesz mi złudne poczucie 
Zainteresowania mną, przejęcia i zmartwienia.

Chociaż mnie wkurwiasz
Kiedy po wysłuchaniu całego monologu
Walisz swoim słowem
Jak kamieniem w serce.

Umniejszasz moje problemy
Robisz to ciągle
Nie pamiętasz już jak to było
Być nastolatkiem.

I tak usilnie wołam ciebie
O uwagę.. 

Nie wiem czemu.

sobota, 6 czerwca 2020

"Złudne odczucie"

Wczoraj przyszedł dzień
Na moje nocne refleksje
Związane właśnie z tobą
Panie nieznajomy.

Rozmyślałam nad tym
Co mi daje znajomość
Z taką agresywną osobowością
Jaką jesteś.

Uczucia z tobą związane
Są szczerze jak miód
Słodkie, ale nie zawsze dostępne
Pszczoła może przecież ukąsić, prawda?

Powiem ci, że lubię mieć poczucie
Małej dziewczynki przy tobie
Dorosłym mężczyźnie
Który przyciąga mnie tajemnicą.

Dajesz mi złudne poczucie zrozumienia
Bezbronności przy każdym twoim argumencie
Chociaż jak już wcześniej wspomniałam
Jest to złudne poczucie.

środa, 3 czerwca 2020

"Moja koleżanko"

Moja koleżanko,
Powiem ci szczerze
Ogarnia mnie smutek.

To dziwne,
Od bardzo długiego czasu
Tryskało ze mnie szczęście.

Jednak myśl, że cię zraniłam
Dosięga mojej głowy
I wbija mi w nią ciernie.

Nie chciałam, aby tak się stało
Nie miałam zamiaru cię zranić
Wplątywać w różne intrygi.

Na dobrą sprawę,
Nigdy nie miałam takiej
Od sprawy sądowej.

Jednak jestem zbyt dumna
Nie przeproszę cię
Nie wyciągnę już pierwsza dłoni.

Podałam ją jeden raz,
Drugi już nie zamierzam widząc,
Że nie jestem już potrzebna.

On chciał ci pomóc,
A przynajmniej tak myślę
Bo po co chciał się kontaktować?

Jest właśnie takim typem osoby,
Który na siłę próbuje
Zbawić cały świat.

Myślę, że ty też.

Wiem, że go lubisz
Doceniasz jego starania
Więc cieszę się, że jest.

Dla ciebie.

sobota, 30 maja 2020

"W twoich ramionach"

Moje ręce ogarnia chłód
Zimno dosięga pod spódnicę
Moja szczęka zaczyna drżeć
Ciało zaczyna się trząść.

To właśnie czuję
Kiedy nie jestem w twoich ramionach.


środa, 27 maja 2020

"Feniks"

Czuję się spalona
Jakby feniks znów obrócił się
W jeden wielki, szary popiół
Na stosie specjalnie przygotowanym.

Chociaż w końcu zmartwychwstanie
Teraz jest zupełnie martwy
Tak jak ja w środku
Bo rzucono we mnie nożem.

Ktoś, kto chciał się nazwać
Moim bliskim przyjacielem
Rzucił we mnie topór
Bym jak drewno rozpadła się..

Na małe kawałeczki.

sobota, 23 maja 2020

"Powód"

Daj mi proszę jeden ważny powód
Abym mogła oglądać z tobą gwiazdy
Kiedy nieustannie tylko widzisz słońca zachód
A ja wschód na przedniej masce mojej mazdy.

Jeden dla mnie tak potrzebny
By zanurzyć się z tobą w otchłań tej czerni
Zapomnieć, który dla nas to był dzień chwalebny
I przez jedną noc być tylko sobie wierni.

Daj mi proszę jeden ważny powód
Abym mogła spędzić z tobą jedno życie
Kiedy boję się, że doczeka nas rozwód
A ja skończę samotna na śmierci płycie.

Jeden dla mnie tak potrzebny
By stanąć z tobą przed ślubnym kobiercem
Zamiast puszczać w głowie smutny marsz pogrzebny
Po prostu kochać cię tylko całym sercem.

środa, 20 maja 2020

"Czy nie tego pragniesz?"

Chciałabym unosić się z tobą
W rytm melodii
Która właśnie teraz
Leci mi na słuchawkach.

Uwierz, bądź nie
Rozkoszuję się nią bardzo
Jak twoimi ustami
Tamtej cudownej nocy.

Otwiera moje zmysły
Tak jak twoje słowa
Które melodyjnie płyną
W odłamkach mojej pamięci.

Pobudza moje ciało
Jak twój dotyk
Delikatnie pieszczący 
Moją nagą skórę.

Chcę się unosić coraz wyżej
Aż tchu nam zabraknie
A słowa nie będą miały znaczenia
Poza cichym jękiem.

Czy nie tego pragniesz?

sobota, 16 maja 2020

"Nie dzisiaj"

Rozsiądź się mój drogi
Bardzo wygodnie
Na tylnej kanapie
Swojego samochodu.

Patrz jak powoli
Rozbieram wzrokiem
Twoje ciało
Od góry do dołu.

Podążaj za moimi
Spragnionymi ciebie oczami
Chociaż wiem, że na dłuższą chwilę
To nam obojgu nie wystarczy.

Wtedy proszę chwyć moje ciało
Swoimi silnymi rękami
Pociągnij do siebie
I wgryź się w obojczyk.

Usłyszysz cichy jęk
Więc nie przestawaj
Przyciągnij mnie mocniej
I już nie puszczaj.

Nie dzisiaj.

środa, 13 maja 2020

"Co byś wtedy zrobił?"

Wyobraź sobie mnie
Teraz leżącą 
Na twoim łóżku
Co byś wtedy zrobił?

Zacząłbyś od góry czy od dołu
Całować mnie namiętnie
Bądź delikatnie muskać
Moje skrępowane ciało?

Chcę ci dać przewagę
Ten jeden raz
Abyś dał się ponieść 
Swoim marzeniom.

A może tak zwyczajnie
Obróciłbyś mnie na brzuch
I pociągnął za włosy
By poczuć swoje panowanie?

Uwierz, że byłabym wtedy
Twoją uległą
I błagałabym o więcej
Aż ból przeszywałby moje ciało.

A więc może kiedy się spotkamy
Pomyśl, czy chcesz być uległym
A może ten jeden raz
Zostaniesz mym Panem?

Co byś wtedy zrobił?

sobota, 9 maja 2020

"Zbawca"

Wydajesz się jakbyś chciał
Zbawić cały świat
A to nie pasuje
Do mojej idei życia.

Nie chcę twojej pomocy
Ani zaangażowania
To mnie przytłacza
Zniechęca do dalszej konwersacji.

Nie tylko ja tak myślę
Że działasz po prostu mechanicznie
Zostałeś skrzywdzony 
I próbujesz podnieść innych na duchu.

Może szukasz odkupienia?

We mnie go nie znajdziesz
Ani ukojenia
Które mogłoby sprawić
Że będziesz szczęśliwy.

Przykro mi, lecz nic nie czuję
Jakbyś odszedł 
Nie zmieniłoby to w moim sercu nic
Dalej byłoby to samo.

Dalej puste.

Nie chcę się angażować
Nie w coś, co nie ma celu
Mimo, że już nie chcę
Żadnego celu mieć.

To mnie nie kręci
Nie czuję tego, co przy innych
Za szybko chcesz działać
A ja działać nie chcę.

Może powinieneś odpuścić?

środa, 6 maja 2020

"Mój chłopcze"

Uklęknij przede mną
Pocałuj moje stopy
I oddaj mi cześć
Tak, jak powinieneś.

Wtedy będziesz wiedział
Że oddam ci się
Powoli
Będę twoja.

Rozpal tylko świeczkę
Daj ją w moje ręce
I pozwól mi z nią tańczyć
Nad twoim ciałem.

Ściągnij koszulkę
Rozepnij rozporek
Rozłóż się na łóżku
I czekaj na mój znak.

Nie zginaj ciała 
Kiedy krople wosku
Będą opadać na twój
Odsłonięty tors.

Wtedy powiem ci na uszko
"Pani jest zła"
I przywiążę twoje ręce i nogi
Do łóżka.

Wezmę znów w moje dłonie
Rozpaloną świeczkę
I będę z nią tańczyć
Nad twoim ciałem.

Aż wosk będzie kapał na twój tors, mój chłopcze.

sobota, 2 maja 2020

"Realizm"

Jesteś cichy
Nawet bardziej
Niż ja
Kiedy brak mi słów.

Nie powinno tak być
Przecież nie mamy ciągłego kontaktu
A chciałabym,
Wiesz o tym doskonale.

Z rozmowy na rozmowę
Czuję twoje przygnębienie
Jakby mrok wydobywał się
Z twoich ust.

Jesteś inny
Kiedyś się śmiałeś
Teraz twój śmiech dźwięczy jako wspomnienie
W mojej głowie.

Nie powinno tak być
Żyjemy dniem
A chwila to przecież jedyna jednostka
Nam dana przez świat.

Tylko ona jest ważna
Jak pierwszy seks
Pierwszy oddech
Pierwsze zerwanie.

Na pewno nie dręczy cię ona
Na pewno nie jest to praca
Wtedy też pracowałeś
I słyszałam twój piękny śmiech.

A więc, czy powiesz mi
Co ci siedzi w twojej pięknej głowie?

Jakie demony otaczają twój umysł,
Panie realisto?

środa, 29 kwietnia 2020

"Należeć"

Czasami potrzeba czasu
Aby zrozumieć chęci i potrzeby
Osoby, na której nam zależy.

Ja nie miałam okazji
Zmieszałam cię z błotem
Za co cię bardzo przepraszam.

Nie wiedziałam, że tego potrzebujesz
Że ty musisz należeć.

I czuję się jak idiotka
Nie już dlatego, że dałeś mi władzę.

Czuję się jak idiotka
Bo nie wysłuchałam cię wtedy, gdy mnie potrzebowałeś.

Musiał minąć czas
Abym pojęła dużo rzeczy
Przecież wiesz, że było ich sporo
Na mojej głowie.

Musiałam ogarnąć tą najważniejszą
Dla mnie.

Musiałam ogarnąć potem siebie
I swoje pragnienia.

A na końcu zostałeś ty.

I nareszcie zauważyłam
Że mnie potrzebujesz
Że musisz należeć 
Do mnie.

sobota, 25 kwietnia 2020

"Czy wrócisz"

Ogarnia mnie wielka niewiedza
I wielki niepokój
A moje serce całe drży
Bo ciebie już nie ma.

I nie wiem, czy wrócisz
Nie obiecałeś mi wczoraj.

I nie wiem, czy będziesz tęsknił
Nie mam pewności.

I nie wiem, czy napiszesz
Nie obiecałeś mi wczoraj.

Chociaż mam odrobinę nadziei
W swoim małym sercu
I tak nie wiem
Czy wrócisz.

środa, 22 kwietnia 2020

"Ciepło"

Chciałabym tak beztrosko
Raz jeszcze wziąć cię
W ramiona i spojrzeć
W twoje szare oczy.

Zatracić się w ich spojrzeniu
I poczuć to
Co poczułam na początku
Ciepło.

sobota, 18 kwietnia 2020

"Brak ciebie"

"Życie nie polega na tym
By w idealnym stanie włożyć je do trumny"
Przeczytałam to dzisiaj
Na jednej ze stron facebookowych.

I nie wiem, dlaczego wtedy
Pomyślałam akurat o tobie.

Może odpowiedzią jest
Twoja skrytość i niechęć do dalszego działania?

Ona kłóci się z moją potrzebą
Chwytania każdego dnia
Chociaż powiem ci w sekrecie
Poznałam ciebie i nie chcę już tak.

 Żyć dniem jakby miało się jutro nie wstać
Trochę mnie to przerosło
Chociaż dla mnie zawsze ważne były chwile
Ważna każda sekunda.

I bum, cisza.
Brak mi słów.
Brak mi chęci.
Brak też już ciebie.

sobota, 11 kwietnia 2020

"I znikam"

Czuję tą niechęć
Czuję wielkie oddalenie
Wiem że nie chcesz
Ale też mi nie powiesz.

Nie wiem, dlaczego?

Przecież to początek
A wtedy łatwo uciec
Od kontaktu
Od kogoś, z kim nie jest się blisko.

Powiem, że nie rozumiem.

Nie mogę rozgryźć twoich myśli
Twierdzisz, że chcesz - nie ma cię
Twierdzisz, że nie czujesz - angażujesz się.

Bo jak inaczej
Mam zinterpretować
Twoje dwa głupie słowa
Miłego dnia?

Jak inaczej 
Mam zinterpretować
Twoją troskę o mnie
I dobre słowa?

Jak inaczej
Mam zinterpretować
To ciepło, którym mnie otaczasz
Będąc przy mnie?

Mieszasz mi w głowie,
Coraz bardziej.

Nie myśle już racjonalnie,
Bo to bez sensu.

Chcesz to bądź
Nie chcesz - tylko powiedz
Jedno słowo
I znikam.

środa, 8 kwietnia 2020

"Jak ta kropka"

Boję się
Ogarnia mnie uczucie niepewności
Coraz częściej
Coraz bardziej.

Przykro mi
Nie widząc innych wiadomości
Twojego uśmiechu
Twoich oczu.

Pierdole już
Twoje słowa
"Miłego dnia"
Są puste.

Puste jak ja teraz.

I czuję się jak idiotka
Prosząc o spotkanie
Prosząc o zainteresowanie
Prosząc o wiadomość.

Ja już widzę
Do niczego nie prowadzi
Twoje słowo "chcę"
Ono też jest puste.

Puste i bezcelowe
Jak te kropki
Zapisane przy każdym czwartym wersie
Tego idiotycznego wiersza.

sobota, 4 kwietnia 2020

"Kredyt zaufania"

Mimowolnie zadajemy się z ludźmi,
Z którymi chcemy mieć coś do czynienia
Którzy zapełniają nam poniekąd pustkę w naszych sercach.

Pewien mądry człowiek mi to powiedział,
Słysząc kolejną historię o ludziach,
Których poznałam
I przyznaję mu rację.

Ktoś z góry musi mieć niezły ubaw
Wysyłając nam co chwilę
Kolejną osobę, 
Która poniekąd jest naszą częścią.

Prawdą jest też to,
Że przeważnie bliskimi ludźmi
Nazywamy osoby, które w jakiś sposób przypominają nas
Są jedną z części naszej duszy.

I kiedy zatrzymasz się na chwilę,
Mój drogi,
To zobaczysz jaką częścią ciebie jestem.

Może jesteśmy nazbyt podobni?

Może ta myśl cię zabija,
Nie pozwala racjonalnie myśleć
Ale ja już przy każdym oddechu
Wykrzykuję usilnie twoje imię.

Poszukuję cię w smsie,
Pytając siebie DLACZEGO jest inaczej?

Może to mój błąd,
Że nie potrafię się nauczyć
Żyć spokojnie, statycznie utrzymać emocje
Tylko się angażuję.

Mogę powiedzieć, że wydaję się otwarta
Ale nie dla każdego, uwierz.

Daję kredyt zaufania każdemu,
Kogo spotkam na swojej drodze
Dałam go też tobie
Bo widziałam to światło.

I nie chcę, byś mi go oddawał
A zatrzymał
I wykorzystał.

I był, po prostu.

środa, 1 kwietnia 2020

"Czy świat byłby piękniejszy?"

A gdyby tak
Całkiem zwyczajnie
Nie wstać jutro
I śnić o tobie?

Czy świat byłby piękniejszy?

Wokół mnie tyle się dzieje
Niesamowitych rzeczy
W mojej maleńkiej głowie
Aż żal mi wstawać.

Leżę z zamkniętymi oczami
Widzę ciemną materię
A w niej tańczysz
Tylko ty.

A gdyby tak
Całkiem zwyczajnie
Wymyślić cię przy mnie
I przytulić mocno?

Czy świat byłby piękniejszy?

Wokół mnie świat przestanie istnieć
I liczył się będzie tylko
Maleńki oddech
I bicie naszych serc.

Leżę z zamkniętymi oczami
Widzę ciemną materię
Ale czuję twoje ciepło
Otulające moje ciało.

A gdyby tak 
Całkiem zwyczajnie
Nie wstać jutro
i śnić o tobie?

Czy świat byłby piękniejszy?

sobota, 28 marca 2020

"Za rękę"

Coś ze mną nie tak
Pewnie nie jeden wers tak zaczęłam
Bądź zacznę.

Ale myślę o tobie
Coraz częściej.

Denerwuje mnie to
Wręcz wkurwia.

Nie mogę przez ciebie pozbierać myśli
Wysyłasz sprzeczne sygnały.

A ja już tęsknię.

Tęsknie za twoim wzrokiem
I nie wiem, co się dzieje.

Nie myślę już racjonalnie
Chcę cię przytulić.

I nie powiem ci więcej
Bo nie mogę.

Wiem, jak zareagujesz..

Chociaż usilnie cię pragnę
Jeszcze raz trzymać
Za rękę.