Pisząc ci codziennie o uczuciach
Mówiąc do ciebie jak do przyjaciela
Przypominając ci się godzina po godzinie
Widzę, jak bardzo jestem żałosna.
Wiem, że ciebie to tylko bawi
I jesteś ciekaw, do czego mnie umysł doprowadzi
Bo jesteś dobrym obserwatorem
I czekasz na wydarzenia.
Tak jak wtedy, pamiętasz?
Kiedy cały dzień nie powiedziałeś słowa
A ja, głupia, napisałam milion wiadomości
I sama ze sobą się pokłóciłam.
Czułam się zażenowana, jak zadzwoniłeś wieczorem
Ale wiedziałeś, że niczego nie zakończę
Twój śmiech mnie wtedy uspokoił
I nie mogłam być na ciebie zła.
Zawsze mnie śmiechem manipulujesz.