Zabijają mnie od środka
Wszystkie te myśli
Które ładnie migoczą
W mojej przesyconej głowie.
Mam więc nadzieję,
Że chociaż ty zrozumiesz
I dasz odrobinę wytchnienia
Zanim cokolwiek sobie ułożę.
Nie mów mi - przemyśl,
Bo ja się już przyzwyczaiłam
Do wszystkiego, co mnie otacza
Mimo, iż uważasz mnie za kłamcę.
To jedna wielka abstrakcja,
Że niektórzy są żałośni i zachowują się
Jak na chujów przystało,
Bo tacy przecież istnieją.
Ci, którzy dzisiaj Tobie rękę podadzą,
A jutro zabiją - bo po prostu tak chcieli.