środa, 11 listopada 2020

"Potok"

Mam już dosyć tych ludzi
Którzy potrafią po jednej rozmowie
Udawać, że cię znają i przejrzeli cię
Chociaż tak naprawdę gówno wiedzą, nie znają się.

Zabieram więc głos, krzyczę ile sił
Bo w końcu się nie boję
W końcu mam tą siłę,
Którą sama przed laty sobie zabrałam.

I mówię szczerze, że głowa mi już pęka
Od zbędnych słów wypowiedzianych w moją stronę
Nie mających tak naprawdę poparcia,
Wypowiedzianych w pośpiechu.

Staje się to denne, lekko nużące
Kąpać się w potoku myśli i słów
Krążących wokół jak wyścigówka,
Bez końca okrążenie za okrążeniem.

A więc zanim powiesz mi znowu
Zdanie jedno bądź pięć
Pomyśl trzy razy,
Nim zamienisz je w zwykły potok.