Dzisiaj strzelono we mnie
Jednak nie strzałą a pociskiem
Z niedużej odległości
Gdyż poczułam to głęboko.
Pytanie, na które nie znam odpowiedzi
Bądź znam, ale ujawnić nie chcę.
Balansuję nad przepaściami,
Z których uwierz mi - łatwo jest spaść
Tylko jeden podmuch wiatru
I nie ma Cię tutaj.
Po prostu rozpływasz się w otchłań.
Dlaczego właśnie ja
Dlaczego akurat On
Dlaczego te słowa
Dlaczego tak jest.
A może Ciebie o to spytam,
I jak ja odpowiedzi mi nie dasz.