Piszę o tobie - ale się nie martw
Pisałam też o nim
A więc te słowa nie są nic warte
Mogę je wyrzucić.
Wolę na papier - coś po mnie zostanie.
Chcę być zrozumiana
Niekoniecznie zapamiętana
Przecież ci wszyscy, co odeszli
Nie pamiętają mojego imienia.
Ale chcę, żebyś ty je zapamiętał
Jest inne niż reszta
A ja oryginalna - ponoć
Chociaż nic tutaj oryginalne już nie jest.
Nawet i ty - przepraszam
Wielu jest takich, co zdradzają
A ty masz się wyróżniać?
Może być tym unikatowym?
Nie wiem, czego w to brnę
Powinnam się odsunąć
Ale czegoś mi brakuje
Więc chodźmy na herbatę, później - spacer.
Opowiem tobie, jak braciszkowi
Historię mojego życia
Wypłaczę się na twoje ramię
Po czym pocałujesz moje usta.
Spragnione.