Usiądź wygodnie a ja Ci opowiem
Historię bardzo wyimaginowaną
O mnie jak i o Tobie razem w objęciach
Po paru piwach, jak wyjdziemy z baru.
Historia zaczyna się pięknie
Ty bierzesz mnie za rękę - ja jak zwykle
Ledwo chodząc na własnych nogach
Pójdę w ciemny kąt za Tobą.
Przybijesz moje ciało jak gwoździa
Do jednej z najbliższych ścian
Spróbujesz złapać mój wzrok
A ja speszona spojrzę w dal.
Złapiesz mnie za talię
I przyciągniesz mocno
Zwrócisz moją wtedy uwagę
Więc nie mów mi siostro.
Spojrzę na ciebie spokojnie
Bacznie Cię obserwując
To, jak mnie pragniesz i czekasz
Aż szepnę ci do ucha - "Pocałuj mnie".
Historię bardzo wyimaginowaną
O mnie jak i o Tobie razem w objęciach
Po paru piwach, jak wyjdziemy z baru.
Historia zaczyna się pięknie
Ty bierzesz mnie za rękę - ja jak zwykle
Ledwo chodząc na własnych nogach
Pójdę w ciemny kąt za Tobą.
Przybijesz moje ciało jak gwoździa
Do jednej z najbliższych ścian
Spróbujesz złapać mój wzrok
A ja speszona spojrzę w dal.
Złapiesz mnie za talię
I przyciągniesz mocno
Zwrócisz moją wtedy uwagę
Więc nie mów mi siostro.
Spojrzę na ciebie spokojnie
Bacznie Cię obserwując
To, jak mnie pragniesz i czekasz
Aż szepnę ci do ucha - "Pocałuj mnie".