środa, 30 grudnia 2020

"Głosy"

Coraz trudniej mi zasnąć
Budzę się w środku nocy
Ledwo się wysypiam
Działam jak nieżywa.

Nie mogę pozbyć się
Tych pierdolonych głosów w głowie
Które każą mi się poddać
Rzucić w czarną odchłań.

Chcę je uciszyć, zasnąć ponownie
Albo nie wstać już więcej
Aby nie słyszeć, aby nie cierpieć
Aby nie odtwarzać tego w głowie.

Dzień za dniem, godzina za godziną
I tak ciągle, i tak w kółko
Aż w końcu pęknę
I się poddam.