Chciałam być wiecznie
Przy tobie, ale dość już tego
Kiedy widzę, jaki jesteś naprawdę
Kiedy widzę, że kłamałeś.
Teraz wiem na pewno,
Że jeden przedmiot w moich rękach
Zmieniłby wszystko - a decyzje
Zbliżyły aż za bardzo.
Żałowałabym, bo twój uśmiech
Okazał się kłamstwem,
Chociaż to w słowach powinno się
To kłamstwo pojawić.
Może lepiej, że tak jest
Bo mam świadomość, że później
Tak jak depcze się nieuważnie kwiatka
Mogłabym zdeptać ciebie.
Zrównać z ziemią i zostawić
Tak jak ci się należało
Chociaż mówiłeś, że chcesz mnie
I być zawsze mój.
Przy tobie, ale dość już tego
Kiedy widzę, jaki jesteś naprawdę
Kiedy widzę, że kłamałeś.
Teraz wiem na pewno,
Że jeden przedmiot w moich rękach
Zmieniłby wszystko - a decyzje
Zbliżyły aż za bardzo.
Żałowałabym, bo twój uśmiech
Okazał się kłamstwem,
Chociaż to w słowach powinno się
To kłamstwo pojawić.
Może lepiej, że tak jest
Bo mam świadomość, że później
Tak jak depcze się nieuważnie kwiatka
Mogłabym zdeptać ciebie.
Zrównać z ziemią i zostawić
Tak jak ci się należało
Chociaż mówiłeś, że chcesz mnie
I być zawsze mój.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz