Nie chcę już zbawiać świata
Nie chcę już zbawić ciebie
Za dużo chęci i możliwości
Za dużo nienawiści jednocześnie.
Za dużo słów już padło,
Za mało gestów i potwierdzeń
Puste deklarację i ja mogę składać
Ale nie śmiem patrzeć wtedy w oczy..
Jak ty w moje.