Boję się następnego dnia,
Boję się konfrontacji z tobą
Po tych wszystkich słowach
Które się nad nami przelały.
Zgnoiłam cię - wiem
Zrównałam do ziemi jak najgorsze zwierze
I boję się znów spojrzeć w twoje oczy
Chociaż to najpiękniejsza rzecz ostatnich dni.
Mam w sobie tyle gniewu i bólu
Dotknęłam cię nim
I wyryłam w twojej pękniętej duszy
Jeszcze większe znamię.
Czy to boli?
Ciebie na pewno.
Jednak oprócz żalu
Ja nie czuję nic.
Wolę odosobnić moje uczucia
Bo za każdym razem boli mnie serce
I nie znajduję ukojenia
Nie potrafię.
Tak jak ty błąkam się po tym świecie
Czując nienawistny wzrok ludzi
Czując samotność
Przygnębienie.
Już dawno nie wstałam z łóżka z uśmiechem na twarzy
Ale mimo to daję ci pomocną dłoń
Bo chcę jak najlepiej
Chciałabym, abyś wyzdrowiał.
Nie odchodź, przyjacielu
Mimo moich wad
Mimo bluźnierczych słów
Bo wiesz, że też czuje.
Mimo chłodu
Mimo zdrad w ustach
Kocham tylko ciebie
Więc nie odchodź.
Po prostu zostań..